Najogólniej jest Ci źle prawda?
Pchasz wózek do przodu każdego ranka, przyklepujesz wszystkie smutki i ogarniasz jakoś ten świat. Masz uśmiech dla ludzi i tylko nieliczni lub prawie nikt widzą, co się pod nim kryje. Ale gdyby ktoś otulił Cię kocem, pogłaskał i pozwolił płakać, pękniesz i się rozsypiesz i cholernie się tego boisz prawda? Niezależnie od tego czy jesteś kobietą, czy mężczyzną. I bardzo dobrze się tak rozsypać – jak to? pomyślisz. Otóż ruina to dar. Te słowa padają w moim ukochanym filmie i za każdym razem robią na mnie takie samo wrażenie. Najpierw musisz zburzyć wszystko, co o Tobie, bo budować nowe trzeba od podstaw, od gruntu, od gruzu. A gdybym Ci powiedziała, że są miliony sposobów na to, byś za jakiś czas cieszyła, cieszył się szczęśliwym życiem? Za jakiś czas, bo nikt nie da Ci gwarancji na ekspres. Mogę o tym mówić, bo wiele razy budowałam i buduję coś na nowo. Odezwij się
