Mam to w sobie „przerobione”

Mam to w sobie „przerobione”, 
masz to w sobie „przerobione”. 
Ale kiedy to właściwie jest już przerobione?
Kiedy bodziec wyzwala inną, 
niż dotąd, reakcję. 
Lub wcale nie reagujesz na coś, 
co cię trigeruje.
Czujesz wtedy rodzaj uwolnienia. 
Taki efekt wow, że jest inaczej!
Że jesteś inną osobą!
Że już nie boli jak zawsze, nie czuć zawodu czy smutku, wścieku czy tego wszystkiego innego, obrzydliwego,  zakurzonego, jak zawsze.
Jeśli reakcja jest jak zawsze, 
lądujemy w sobie,
dolewamy więcej miłości, 
wylewamy więcej łez,
wracamy na start 
i próbujemy znów!
 
 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry